Konkurs historyczny z cyklu „Historia i Życie”, Edycja X – 2014/2015

Czas pokoju i radości

w historii mojej rodziny i jej otoczenia


Podsumowanie


W X edycji konkursu „Historia i Życie” zaproponowaliśmy uczestnikom, by spoglądając w przeszłość postarali się dostrzec i docenić jasne strony historii Polski. Formułując temat konkursu chcieliśmy sprzeciwić się stereotypowej wizji historii, w której to, co ważne, kojarzy się z walką i martyrologią narodową. Sądzimy, że stereotypy w postrzeganiu dziejów ograniczają pole analiz i wniosków. Takim stereotypem jest naszym zdaniem obraz nieszczęśliwej i bohaterskiej Polski, spleciony z wizją narodu, który dzięki ofierze krwi zyskuje hart ducha i znamię wielkości.

Można powiedzieć, że dzieje Polski usprawiedliwiają takie właśnie martyrologiczne spojrzenie. Ponad stuletnia utrata niepodległości, kolejne zrywy powstańcze, wojny światowe, zwłaszcza II wojna, zniewolenie komunistyczne – wszystko to utrudnia pozytywne podsumowania. Co więcej – sprawia, że czas pokoju wydaje się banalny czy nawet ... nudny.  Wśród opracowań historycznych więcej jest analiz dotyczących dramatycznych wydarzeń niż tych, które lokują pamięć narodową w obszarach oświaty, pracy, odkryć naukowych, przedsięwzięć gospodarczych, działań społecznych i obywatelskich.

A jednak to właśnie pokój jest przesłanką pomyślności rodziny, społeczności lokalnej, narodu. W warunkach pokoju sumienna praca, działania społeczne i pasje twórcze mają szansę na rezultaty dające radość na dziś i nadzieję na przyszłość. Szczególnie czasy pokoju następujące bezpośrednio po wojnach i zniewoleniu dostarczają wielu przykładów entuzjazmu i twórczej energii.

Ogólnym celem naszych konkursów jest uświadomienie uczniom,

  • że wiedza historyczna sprzyja rozumieniu współczesności; 
  • że poznając przeszłość budujemy podstawy naszej tożsamości i zacieśniamy więzy międzypokoleniowe;
  • że dużo można się nauczyć, podejmując własne poszukiwania, rozmowy i lektury.

Celem tegorocznego konkursu było zachęcenie młodzieży do samodzielnego poznawania przeszłości w jej pozytywnych przejawach. Nie zawiedliśmy się na uczestnikach konkursu! W większości zrozumieli nasze intencje i potrafili w swoich pracach trafnie je zilustrować. Spora grupa uczniów potrafiła trafić w sedno, dowodząc bez patosu i wielkich słów, że pokój i radość to najbardziej upragnione w ludzkiej egzystencji stany.

Uczniom, a zarazem ich nauczycielom i dyrektorom liceów, zaproponowaliśmy do wyboru – w ramach ogólnego tematu konkursu – cztery tematy szczegółowe:

  1. Radość i duma we wspomnieniach rodzinnych
  2. Sukces w dziejach lokalnej wspólnoty
  3. Radość powojennej odbudowy
  4. Osoby godne pamięci: entuzjaści, pasjonaci, liderzy

Na konkurs przysłano 149 prac pochodzących z 50 szkół, z 44 miejscowości . Prace napłynęły ze wszystkich stron Polski, przy czym większość prac pochodzi z niewielkich ośrodków, znacznie mniej z dużych miast (tym razem wyjątkiem jest Kraków). Z zadowoleniem odnotowujemy środowiska – konkretne szkoły, nauczycieli, a nawet uczniów – od kilku lat okazujące zainteresowanie naszym konkursem.

Liczba uczestników X edycji (185) jest większa niż liczba prac, ponieważ 22 prace przygotowano zbiorowo; pracowały razem dwie osoby (13 prac), trzy (4 prace), a nawet cztery (5 prace). Wśród uczestników było znacznie więcej dziewcząt (142, tj. 77%) niż chłopców (43, tj. 23%); proporcje te układały się podobnie jak w poprzednich latach.

Najchętniej wybierano dwa tematy: „Osoby godne pamięci” – 64 prace oraz „Radość i duma we wspomnieniach rodzinnych”– 54 prace. Dwa pozostałe tematy: „Radość powojennej odbudowy” i „Sukces lokalnej wspólnoty” – zainteresowały łącznie 20 osób.

Szczególną satysfakcję sprawia nam fakt, że prace tegoroczne są po prostu bardzo ciekawe. Pokazują zbiorowe osiągnięcia – lokalne szkoły o długiej historii, stowarzyszenia kultywujące miejscowe tradycje, zbiory będące rezultatem wspólnych starań, przedsięwzięcia nieraz niesłusznie zapomniane, jak np. podlaska fabryka samolotów, czy nowatorskie inicjatywy ostatniego ćwierćwiecza (szkoły społeczne). Pokazują osoby, które w lokalnych środowiskach odegrały rolę nie do przecenienia, a także rodziny, które pomimo traumatycznych doświadczeń – śmierci, zniszczeń i przesiedleń – potrafiły zbudować stabilny świat dla siebie, swych dzieci i następnych pokoleń. Dla wielu młodych ludzi historia własnej rodziny, szkoły, najbliższego otoczenia, miejscowości, w której mieszkają, zdawałoby się zwyczajna, okazuje się przy bliższym zainteresowaniu czymś nieoczekiwanie ciekawym i godnym uwagi, a nierzadko stanowi bardzo pozytywne zaskoczenie.

Podsumowując: na styku rodzinnych historii i lokalnego doświadczenia ujawniła się odporność młodzieży na katastroficzne wizje dziejów; uczniowie wykazali zdolność do odnajdywania sensu w niszach wolności, mocno oddzielonych od historycznego fatalizmu.

Pod względem konstrukcyjnym i językowym odnotowujemy stopniową, niewielką poprawę. Tegoroczne prace charakteryzują się niezłym warsztatem i polszczyzną, choć oczywiście nauczyciele muszą kolejnym rocznikom uświadamiać, jak ważna dla przekazu słownego jest znajomość gramatyki, składni, interpunkcji, ortografii (zwracamy uwagę na pisownię nazw własnych). Niektórym autorom trudno było skupić się na jednym wątku; przeszkadzało im dążenie, by napisać wszystko, czego się dowiedzieli.

Podobnie jak poprzednio, odnotowujemy niedostateczną znajomość realiów z okresu historii najnowszej: lat II wojny światowej, okresu powojennego i lat PRL. Nawet w najlepszych pracach zdarzały się wpadki, takie jak zdanie o polskich fabrykach, które w 1945 nie mogły zaspokajać potrzeb ludności, ponieważ „pracowały na rzecz przemysłu zbrojeniowego”; w rzeczywistości ponad dwie trzecie całego polskiego przemysłu leżało wówczas w gruzach, a przemysł zbrojeniowy praktycznie nie istniał. Parokrotnie zdarzający się błąd dotyczy szkolnictwa – młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, że struktura oświaty w II Rzeczypospolitej (a także tajnym nauczaniu w czasie wojny) była inna niż po wojnie i błędnie piszą o 4-letnich liceach (wprowadzonych dopiero w 1948 roku). Nie wiedzą, że rady narodowe w PRL to nie organy samorządu, ale organy jednolitej władzy państwowej, wprowadzone ustawą (nb. dopiero w roku 1950). Historię sprzed 20-30 lat, gdy kształtował się obecny ustrój Polski i jej europejski kontekst polityczny, młodzież również zna nie najlepiej.

Poważne zdumienie jury wzbudziła pewna liczba prac, których treść nie odpowiadała tematowi konkursu. Traktowały o II wojnie światowej, zwłaszcza o dziejach rodzinnych w czasie zawieruchy wojennej. Czyżby uczniowie nie przeczytali tematu ze zrozumieniem? A może uznali, że obraz wojny a contrario dowodzi zalet życia w pokoju? Naszym zdaniem, zabrakło w tych przypadkach opieki nauczycielskiej, czyli tego, na czym nam szczególnie w przebiegu konkursów zależy. Prace obarczone takim błędem nie przeszły do drugiego etapu oceny.

Jury oceniało prace kierując się, podobnie jak w poprzednich latach, następującymi kryteriami :

- przemyślany plan i konstrukcja pracy;

- własny pomysł ujęcia wybranego tematu;

- umiejętność samodzielnego wyciągania wniosków, formułowania sądów;

- dotarcie do literatury przedmiotu i sporządzenie bibliografii;

- samodzielne „wytwarzanie” źródeł, tj. przeprowadzenie wywiadu, rozmowy;

- forma, tj. język i styl.


Jury przyznało 7 nagród indywidualnych i 3 nagrody zbiorowe.

Certyfikaty dla autorów prac, które zakwalifikowane zostały przez jury do ostatniego etapu konkursuotrzymuje 104 uczniów, co stanowi 56% ogólnej liczby uczestników.

Wszystkim autorom prac dziękujemy za udział w konkursie, a laureatom najserdeczniej gratulujemy.

Nauczyciele

Opiekę nad uczestnikami konkursu sprawowało 51 nauczycieli. Ich zaangażowanie przy wykonywaniu prac ma polegać, zgodne z naszymi oczekiwaniami, na pomocy w znalezieniu odpowiednich lektur i na ukierunkowaniu realizacji oraz ułatwieniu kontaktów w instytucjach związanych z tematem pracy. Niektórzy nauczyciele już od paru lat zachęcają uczniów do uczestnictwa w konkursie „Historia i Życie”. Jury nagrodziło pięciu nauczycieli, którzy otrzymują nagrody pieniężne i dyplomy.