III Konkurs z cyklu „Historia i Życie” (rok szk. 2004/2005)


BUNTOWNICY CZY KONFORMIŚCI?  DOŚWIADCZENIA POKOLEŃ

(podsumowanie)


Temat konkursu miał na celu skierowanie uwagi młodzieży licealnej na problematykę generacji rozumianą jako łańcuch pokoleń sięgający głęboko w przeszłość i głębsze zrozumienie faktu, że każdy z nas uczestniczy w sekwencji pokoleń tworzących historię regionu, kraju, Europy i wreszcie świata. Chodziło też o to, aby młodzi ludzie dostrzegli, że grupę pokoleniową może połączyć „wspólna sprawa”. Problematyka skupia się zatem wokół kilku podstawowych zagadnień:

- Jak tworzy się wspólnota pokoleniowa?

- Co to jest przeżycie pokoleniowe?

- Czy nieunikniony jest spór pokoleń?

- Jak współistnieją grupy pokoleniowe?

- Jak głęboko sięga wspólna pamięć?

Wiedzieliśmy, że nie są to pytania łatwe. Pojęcie pokolenia lokuje się na pograniczu różnych dziedzin nauki i życia, a jego rozumienie historyczne dodatkowo komplikuje sprawę. Wyniki konkursu potwierdziły nasze pierwotne obawy. Trudność polegała przede wszystkim na umiejętnym wkomponowaniu problemu pokolenia w kontekst historyczny, na wydobyciu jego aspektu dziejowego. Ponieważ tematy nie zmuszały wprost do posłużenia się konkretnym materiałem historycznym, trzeba było wykazać się rzeczywistą wiedzą, aby tę potrzebę zrozumieć i zrealizować.

Wydaje się, że tak ambitne sformułowanie problemów i pytań konkursowych wpłynęło zasadniczo na jego przebieg i wyniki: z jednej strony – ograniczyło liczbę prac, z drugiej – sprawiło, że stosunkowo dużo było prac na dobrym i bardzo dobrym poziomie.

Prace miały stanowić rozwinięcie jednego z sześciu następujących tematów:

1. Pokolenia w rodzinie.

2. Odrębność pokoleń.

3. Przeżycie pokoleniowe.

4. Grupa pokoleniowa.

5. Bunt pokoleniowy.

6. Pokolenia: perspektywy i nadzieje.

Na konkurs wpłynęło 280 prac. Liczba uczestników była większa, ponieważ wielu uczniów odstąpiło od indywidualnego przygotowywania, wybierając formę opracowań zespołowych: pracowały razem dwie, trzy, cztery czy nawet pięć osób. W wielu przypadkach – o czym świadczy werdykt jury – ta właśnie zespołowa praca przynosiła dobre, a nawet bardzo dobre rezultaty. Zespoły autorskie skłoniły jednak jury do przemyślenia tej sprawy i ograniczenia – być może – w przyszłości liczby uczestników jednego projektu.

Podobnie jak poprzednio, znacznie więcej było wśród autorów dziewcząt (84%) niż chłopców (16%). Konkurs był adresowany do uczniów liceów, toteż wiek uczestników wahał się od 16 do 19 lat (z wyraźną przewagą osiemnastolatków); młodsi autorzy przysłali 3 prace, starsi 4 prace.

Prace napłynęły ze wszystkich stron Polski, głównie z miast średniej wielkości oraz z małych miasteczek i wsi. Za to wśród nagrodzonych jest sporo autorów z wielkich miast, zwłaszcza z Krakowa. Jury sądzi, że zaznacza się w ten sposób różnica w dostępie do literatury przedmiotu.

Cztery prace zostały napisane przez Polaków z Białorusi, co odnotowujemy z prawdziwą radością, gdyż pragniemy umacniać zainteresowanie dziejami Polski w ich środowiskach.

Najczęściej wybierano temat 5 (Bunt pokoleniowy), następnie temat 1 (Pokolenia w rodzinie). Umiarkowanym, równoważnym powodzeniem cieszyły się tematy 3 (Przeżycia pokoleniowe) i 6 (Perspektywy i nadzieje). Najrzadziej wybierano tematy 2 (Odrębność pokoleń) i 4 (Grupa pokoleniowa). Ponad 20 osób sformułowało temat samodzielnie, w ramach problematyki konkursowej.

Objętość prac zawiera się zwykle w 10 stronach, choć są też prace krótsze, a także bardziej obszerne. Część prac została wzbogacona zdjęciami, mapami, dokumentami, a nawet nagraniami magnetofonowymi i prezentacjami komputerowymi.

Tematy konkursu przez większość uczestników zostały potraktowane jako okazja do spisania rodzinnej sagi, głównie na podstawie rozmów z przedstawicielami pokoleń dziadków i ojców. Niektóre prace miały formę relacji nie poddanych redakcyjnej obróbce, inne – mniej liczne, a godne wysokiej oceny – obejmowały konfrontację indywidualnej i zbiorowej pamięci o przeszłości z wiedzą historyczną uczniów. Niemniej jednak wydaje się, że już samo zbieranie relacji, lokalnych opowieści, wywiadów z osobami o dramatycznych i ciekawych losach jest bardzo dobrą szkołą nie tylko historii, ale także wychowania obywatelskiego. Nadspodziewanie rzadko pojawiały się odniesienia do programu szkolnego, np. do konfliktu ludzi Oświecenia z romantykami, sporów romantyków i pozytywistów, charakterystyki losów pokolenia Kolumbów itd.

Prace o pokoleniach w rodzinie (nr 1) wypadły najlepiej, jeśli chodzi o ujęcie historyczne. Niektórzy z Autorów pokusili się o naszkicowanie swego rodzaju „mapy pokoleń ” w XX wieku. Jeśli nawet ujęcie to oparte jest na literaturze historycznej albo opracowaniach z dziedziny historii kultury, robi dobre wrażenie jako wyraz erudycji i poziomu refleksji. Kilkanaście prac poświęconych zostało przedstawicielom starszych pokoleń (zazwyczaj dziadków) – i tutaj również konkret historyczny działał orzeźwiająco.

Temat o odrębności pokoleń (nr 2) dał szanse Autorom, którzy starali się wniknąć w „duszę” własnego pokolenia albo pokolenia rodziców. Wybierały go osoby o uzdolnieniach literackich; ich opracowania nie zawsze są udane, ale wiele z nich zaleca się indywidualnymi walorami. W tej grupie liczne są nagrody. W tej samej grupie jest też sporo prac słabych, sprowadzających się do opisywania subkultur młodzieżowych albo nieporozumień z rodzicami, bez próby sięgnięcia w przeszłość i sensownego uogólnienia.

W zakresie tematu dotyczącego przeżyć pokoleniowych (nr 3) dla historyka i socjologa najciekawsze były prace odzwierciedlających doświadczenia z lat wojny, okupacji i początków PRL (losy rodzin śląskich i kresowych, dzieje osób prześladowanych przez komunistyczne władze, ale i beneficjentów nowego ustroju). Czasami mieliśmy do czynienia ze spojrzeniem w przeszłość z dość nietypowej perspektywy. Pozytywnie na ogół wypadał obraz pierwszej „Solidarności”, przekazywany przez rodziców. Natomiast daremne okazały się próby poszukiwania przez niektórych Autorów swego własnego „przeżycia pokoleniowego”. Nawiązywanie w tym kontekście do wejścia Polski w skład Unii Europejskiej wypadało nieprzekonywająco.

Temat dotyczący buntu pokoleniowego (nr 5) z reguły potraktowany został płytko. Konflikt pokoleń jako problem okazał się banalny. Dla zdecydowanej większości autorów bunt pokoleniowy to (niestety, a może na szczęście?) konflikt dzieci–rodzice na tle odmiennych gustów muzycznych, ekstrawaganckich strojów, chodzenia do dyskoteki i słuchania głośnej muzyki.

W ramach tematu 4 (ale też w innych tematach) podejmowano czasem próby przedstawienia podziałów w ramach pokolenia swoich rówieśników. Na ogół były to dość stereotypowe opisy młodzieżowych subkultur, prawie zawsze zaczerpnięte z literatury i podręczników, rzadko wsparte własnymi obserwacjami czy quasi-socjologicznymi badaniami ankietowymi. Uczestnicy, którzy poszli tą drogą, nie osiągali zwykle dobrych wyników, głównie ze względu na nieprofesjonalne podejście. Warto jednak odnotować te próby, gdyż stanowią świadectwo rozpoznania istotnego współczesnego problemu.

W realizacji wszystkich tematów należy zwrócić uwagę na prace o charakterze badawczym. Nasz konkurs spełnił w ich przypadku funkcję katalizatora poszukiwań i przemyśleń – to wielka dla nas satysfakcja. Młodzi autorzy odkryli dzięki temu niejedną „historię” młodości rodziców, dziadków, a nawet pradziadków. Przeprowadzili wiele interesujących porównań „dawnych czasów” ze współczesnymi, a konfrontacja warunków i sytuacji, w jakich okresy buntu pokoleniowego przeżywały poprzednie generacje, z obecnymi, pozwoliła im zastanowić się nad przyczynami i istotą konfliktów między „starymi i młodymi”, przeanalizować je i w niejednym przypadku zrozumieć.

Prace należące do ścisłej czołówki wyróżnia sprawna narracja, bogaty język, poprawna, a niekiedy efektowna stylistyka. Są jednak i takie, które świadczą raczej o trudnych do obiektywnej oceny ambicjach literackich autorów; w tej grupie znajdują się i teksty z wyraźnym przerostem formy nad treścią.

Do drugiego etapu konkursu przeszły 132 prace, a do trzeciego – 92 prace.

Jury najwyżej punktowało te opracowania, w których oprócz ciekawego, pracowicie zebranego materiału źródłowego widać było elementy historycznej i socjologicznej wiedzy uczestników, przede wszystkim zaś umiejętność jej zastosowania.

W opinii organizatorów konkurs nadal dobrze spełnia swe główne założenie: aktywizacji zdolnej młodzieży ze środowisk prowincjonalnych, czasami wręcz peryferyjnych. Krzepi obserwacja, iż niektórzy licealiści z małych miast i wsi są w stanie skutecznie rywalizować z kolegami wywodzącymi się z wielkomiejskiej inteligencji. Wypada też wyrazić nadzieję, że wielu uczestników konkursu będzie wracać w przyszłości – już tylko dla własnej satysfakcji – do dziejów rodziny i najbliższego otoczenia. Niektórzy przyzwyczają się być może do myślenia w kategoriach „my” a nie tylko „ja”.