Konkurs „Moja mała ojczyzna we wspólnej Europie”

(podsumowanie)

Temat konkursu związany jest ściśle z sytuacją, w której znalazło się nasze społeczeństwo tuż przed włączeniem Polski do Unii Europejskiej.

Ogłoszeniu konkursu towarzyszyła następująca myśl: choć perspektywa zmiany niesie dla Polski rozliczne korzyści, to trudno opanować lęk towarzyszący myśleniu o przyszłości. Lęk jest udziałem zarówno osób starszych wiekiem, jak i zupełnie młodych. Jesteśmy przekonani, że przyczyny lęku tkwią w mentalności, a ta bierze się ze skumulowanych doświadczeń społecznych, trudnych czy nawet tragicznych. Pragnęliśmy, aby młodzi ludzie, biorąc udział w konkursie, spróbowali uświadomić sobie, skąd pochodzi ich świat wartości społecznych, i sami, własnym wysiłkiem myślowym, spróbowali go zweryfikować.

Sądzimy, że światopogląd młodzieży, kształtowany pod wpływem wielu czynników, wywodzi się w znacznym stopniu z oddziaływań starszego pokolenia. Młodzi, nawet gdy się przeciw starszym burzą, przyjmują za punkt odniesienia – mniej lub bardziej świadomie – postawy tych, którzy ich wychowali.

Celem naszego konkursu były zatem odpowiedzi, których udzielić sobie mieli sami jego uczestnicy:

  • jaką rolę może odgrywać wiedza historyczna w ich obecnym życiu?

  • co to jest postawa obywatelska i proeuropejska?

  • czy własna świadomości narodowa wywodzi się na pewno z tradycji i wiedzy, a nie z urazów i resentymentów?

  • czym jest w praktyce tolerancja i otwartość na inne doświadczenia i inne kultury?

Takie właśnie pytania ukryte były w tematach konkursowych.

Czy konkurs osiągnął swój cel? Tak! I to w stopniu, jakiego organizatorzy nie przewidzieli. Sukcesem jest już liczba nadesłanych prac – 1265 ! Prace napłynęły ze wszystkich stron Polski, głównie z miast średniej wielkości oraz z małych miasteczek i wsi, mniej licznie z dużych ośrodków, a najmniej z Warszawy. Sukcesem najistotniejszym jest fakt, że konkurs został potraktowany bardzo poważnie, a większość prac – niezależnie od ich poziomu – to próby dogłębnego poznania i przedstawienia wybranego tematu.

Najczęściej wybierano temat 2 (Moje korzenie) lub 1 (Co to jest „moja mała ojczyzna”), następnie temat 7 (Moja miejscowość w UE) lub 6 (Wartość podróży), wreszcie tematy 3 (Migracje ludności), 4 (Skutki przesiedleń przymusowych) i 5 (Wielość kultur w Twoim otoczeniu).

Objętość prac zawiera się zwykle w 8-12 stronach, choć są też prace o innej wielkości (najmniejsza miała 2 strony, największa aż 42). Sporo prac zostało pięknie i bogato zilustrowanych – zdjęciami, dokumentami, rysunkami. Na uwagę zasługuje fakt, że wśród uczestników konkursu więcej było dziewcząt niż chłopców.

Potrzeba odtworzenia historii własnej rodziny i miejscowości jest wartością nie do przecenienia, zwłaszcza gdy odczuwają ją ludzie młodzi. Społeczeństwo odzyskuje w ten sposób swoją przeszłość, naznaczoną indywidualnym doświadczeniem. Dlatego cieszymy się prawdziwie z tego, że dla wielu uczestników nasz konkurs był pierwszą być może okazją do zainteresowania się własną okolicą i przeszłością własnej rodziny. Warto jednak zaznaczyć, że niemała była też liczba osób od dawna znających swą genealogię i doświadczenia rodzinne, zwłaszcza z okresu II wojny światowej.

Nagrodą dla organizatorów są pojawiające się w pracach, w różnych ujęciach, zdania: „Cieszę się, że dzięki konkursowi mogłem spisać historię rodziny i sprawić radość moim bliskim” albo „Przed konkursem nie wiedziałam, że moja miejscowość ma tak ciekawą przeszłość”.

Wśród prac dotyczących migracji i przesiedleń pojawiły się takie, które dokumentują najtragiczniejsze losy narodu i – bez względu na poziom ujęcia – mają dużą wartość źródłową.

Temat dotyczący wielości kultur, narodowości, religii okazał się chyba najtrudniejszy, bo wybrała go najmniejsza liczba uczestników; prace na ten temat są na ogół samodzielne i ciekawe, dokumentują refleksję młodzieży nad wielokulturowością Rzeczypospolitej.

Liczne prace dotyczące miejscowości czy regionu są bardzo zróżnicowane, trzeba jednak podkreślić, że te, które przeszły do drugiego etapu, zawierają na ogół dojrzałe, realistyczne oceny sytuacji społeczności lokalnej, stosunków własnościowych, relacji międzyludzkich, perspektyw rozwoju gospodarczego; ukazują dramatyczny stan licznych miejscowości, w których młodzież nie ma dziś szans na własny rozwój zawodowy. Są też prace po prostu wzruszające głębokim przywiązaniem do rodzinnych stron i młodzieńczym idealizmem w postrzeganiu świata.

W różnych kontekstach pojawia się w pracach wątek Unii Europejskiej i konsekwencji przyjęcia do niej Polski. Uczestnicy konkursu na ogół nie mają wątpliwości co do słuszności tego historycznego wyboru, trudno jednak mówić, że jest to naiwny eurooptymizm. Dominuje raczej rzeczowe podejście do kwestii rozszerzenia. Co prawda miło jest mieć swą małą ojczyznę, ale dopiero przynależność do stabilnej europejskiej wspólnoty czyni z tej małej ojczyzny miejsce, w którym mogą być urzeczywistniane własne aspiracje.

Jury oceniało prace kierując się surowymi kryteriami. Do drugiego etapu przeszło tylko 340 prac. O pozytywnej decyzji jury decydowała przede wszystkim samodzielność i oryginalność opracowania, a w szczególności:

- własny pomysł ujęcia wybranego tematu;

- przemyślany plan pracy i konsekwentna jego realizacja;

- dotarcie do literatury przedmiotu, sporządzenie bibliografii;

- dotarcie do miejscowych źródeł historycznych bądź ich wytworzenie (np. spisanie relacji, przeprowadzenie ankiety);

- umiejętność wyciągania wniosków.

Problemem dla jurorów była ocena walorów czysto literackich. Ponieważ konkurs ma charakter historyczny, zalety ujęcia literackiego nie mogły ważyć na ocenie całości, jeśli praca treściowo niczym się nie wyróżniała. Jeśli jednak mieliśmy do czynienia z pracą wartościową i oryginalną, jej udatne ujęcie literackie podwyższało ocenę. Na marginesie trzeba zauważyć, niestety, że posługiwanie się poprawną polszczyzną nie jest wśród licealistów powszechne, a nagminność błędów ortograficznych i gramatycznych warta byłaby osobnej analizy.

Nie przeszły do drugiego etapu prace, w których można było odnaleźć fragmenty przepisane z przewodników turystycznych, informatorów muzealnych czy ściągnięte z Internetu albo ulotek propagujących przystąpienie do Unii Europejskiej. Niebezpieczny pod tym względem okazał się temat 6 (Wartość podróży), gdyż często traktowano go płytko, jako relację z wakacyjnej wycieczki uzupełnioną wyimkami z folderów biur turystycznych. Jury negatywnie oceniało także formułowanie postaw nacjonalistycznych czy ksenofobicznych – jako sprzecznych z ideą konkursu.

Do trzeciego etapu konkursu przeszło 150 prac, a spośród nich wyłoniono 13 prac nagrodzonych i 26 wyróżnionych.

Nagroda I – przyznano 5 równorzędnych;

Nagroda II ­– przyznano 2 równorzędne;

Nagroda III – przyznano 4 równorzędne;

Nagroda IV – przyznano 2 równorzędne;

Wyróżnienia – przyznano 26.

Na zakończenie parę słów o roli, jaką w konkursie odgrywali nauczyciele. Regulamin konkursu dopuszczał opiekę nauczyciela nad pracą uczniowską.

Jury pragnie podkreślić, że nieliczne były przykłady firmowania prac zupełnie nie sprawdzonych, natomiast w wielu przypadkach widać było, że nauczyciele rozsądnie wskazują drogę swoim wychowankom. Takie prace, nawet jeśli nie zostały zakwalifikowane do nagrody, reprezentują przyzwoity poziom. Nauczyciele, których pomoc uznano za najwłaściwszą – skuteczną, a zarazem wyważoną – otrzymują stosowne dyplomy.

opr. MPJ